Uczniowie z LO im. Gałczyńskiego wrócili zmęczeni, ale pełni niezapomnianych wrażeń, nowych umiejętności oraz doświadczeń, które na długo pozostaną w ich pamięci. Z prawdziwą sympatią i sentymentem wspominają życie żeglarza, w które na kilka dni zanurzyli się naprawdę głęboko.
Przez siedem dni stanowili załogę żaglowca Pogoria, żeglując po wodach Morza Śródziemnego z Genui przez Portovenere i Portoferraio na wyspie Elbie, aż do Imperii. W każdym z odwiedzonych portów mogli obserwować lokalne życie, spróbować włoskiej kuchni, poznać kulturę regionu i poczuć wyjątkowy klimat nadmorskich miasteczek.
Każdy uczestnik rejsu otrzymał Kartę rejsu szkoleniowego z oceną swojej pracy, wystawioną przez Pomorski Związek Żeglarski. Dokument ten jest potwierdzeniem zaangażowania, obowiązkowości i umiejętności nabytych podczas żeglarskiej wyprawy.
Z ogromną życzliwością będziemy wspominać stałą załogę statku, a szczególnie kapitana Wojciecha Wilka, który z profesjonalizmem i spokojem prowadził naszą „Babcię Pogorię” zarówno w czasie słonecznych dni, jak i podczas deszczowych, chłodnych nocy.
Na długo pozostaną z nami wspomnienia pracy w poszczególnych wachtach, alarmów zadaniowych, błyskawicznych pobudek, a także wschodów i zachodów słońca oglądanych z pokładu. Zapamiętamy księżyc w pełni odbijający się w falach, delfiny pływające tuż przy burcie oraz te wszystkie wspólne chwile w kajutach i w messie — rozmowy, śmiech i śpiew przy gitarze, które budowały prawdziwą żeglarską wspólnotę.
,,Rejs spełnił wszystkie moje oczekiwania. Było trochę adrenaliny, trochę spokoju. Ale przede wszystkim nie było czasu się nudzić, zawsze było coś do roboty. A w dodatku masa przepięknych i malowniczych krajobrazów.” – Bartek
,,To był dopiero mój drugi rejs, a jednak znów zaskoczyło mnie, jak bardzo żeglowanie potrafi wciągnąć. Najmocniej zapadły mi w pamięć nocne wachty, które mimo zmęczenia i niechęci podczas wstawania z łóżka potrafiły być przyjemne i interesujące. Takie chwile gdy stoisz na pokładzie wpatrujesz się w ląd oddalający się od ciebie a nad tobą nie ma żadnego światła oprócz blasku gwiazd budują wspomnienia na lata.” – Juliusz
,,To był mój drugi rejs i kolejne niezapomniane przeżycia. Rejs Pogorią nauczył mnie pracy w zespole, bo podczas stawiania żagli naprawdę musieliśmy się zgrać całą wachtą. Niewątpliwie niezapomnianym wspomnieniem będzie nocna wachta podczas której stałam za kołem sterniczym. Noc była bardzo spokojna, płynęliśmy na żaglach a ja patrzyłam w gwiazdy żeby trzymać dobry kurs.” – Lena
,,Na żaglowcu byłam pierwszy raz jadąc nie spodziewałam się, że będzie aż tyle do zrobienia ale czas wachty mijał na prawdę przyjemnie i chciałam na nią wracać. Poznałam wielu niesamowitych ludzi z którymi spędziłam super czas i mam nadzieję, że nie był to mój ostatni rejs.” – Iga
,,To był mój pierwszy rejs i zupełnie się niespodziewałam, że jest to tak wciągające. Mimo późnych wacht czy też choroby morskiej z wielką chęcią wybrałabym się jeszcze raz. Niezapomniane chwilę i wspaniali ludzie.” – Lena P.


